Wszystko zostaje w rodzinie

Autor: John Marrs

Przekład: Ewa Rosa

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2025-07-16
  • Liczba stron: 416
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • ISBN: 9788368479164

    ISBN: 9788368479171

  • SKU: K800965

    SKU: E800638

Produkt dostępny
Cena:
32,72 zł 40,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,74 zł 52,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki Wszystko zostaje w rodzinie

Dom z marzeń czy dom z koszmarów?

Młode małżeństwo – Mia i Finn – z entuzjazmem remontują stary budynek, zamieniając go w swój wymarzony dom. Gdy kobieta niespodziewanie dowiaduje się, że jest w ciąży, ich przyszłość wydaje się jeszcze jaśniejsza. Jednak radość szybko ustępuje miejsca lękowi, gdy na jednej z listew odkrywają przerażającą wiadomość.

Śledztwo, które początkowo wydaje się jedynie zagadką sprzed lat, prowadzi ich do przerażającej prawdy – ten dom skrywa mroczne sekrety, a jego ściany były świadkami niewyobrażalnych zbrodni.

Gdy Mia rodzi dziecko, lęk nie ustępuje. Wręcz przeciwnie – niepokojące znaki, których nie potrafi zignorować, sprawiają, że powoli oddala się od męża, pogrążając się w obsesji odkrycia pełnej historii ich domu. A gdy prawda zaczyna się wyłaniać z cienia, jedno staje się pewne: niebezpieczeństwo nie odeszło razem z przeszłością.

Czy Mia zdoła ochronić swoją rodzinę? A może jest już za późno?

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2025-07-16
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN 9788368479164
ISBN: 9788368479171
ISBN: 9788368479171
SKU: K800965
SKU: E800638
SKU: E800638

Opinie o książce Wszystko zostaje w rodzinie, John Marrs

5

Zaczytana Angie

05.08.2025

Teoretycznie nie mam jakiegoś szczególnie ulubionego motywu, ale bardzo podobają mi się historie osnute wokół konkretnego domu. Jest w nich
coś wyjątkowego, oczywiście o ile autorzy nie podejmują się próby wmówienia nam, że dane miejsce jest nawiedzone. Racjonalna część mnie protestuje nawet przed sugestią, że dawne wydarzenia mogą pozostawić po sobie negatywną energię, ale z drugiej strony... to kuszące wyjaśnienie. "Wszystko zostaje w rodzinie" to pierwsza książka Johna Marrsa, po którą miałam okazję sięgnąć. Cieszę się, że zdecydowano się znów wydawać go w Polsce, bo ta historia z miejsca uczyniła go jednym z moich ulubionych zagranicznych autorów. To było naprawdę dobre i oryginalne. Sporo było już thrillerów małżeńskich, w których młoda para znajdowała wymarzony dom, a potem okazywało się, że przeszłość tej posiadłości nie pozwalała im na szczęśliwe życie. Ale żaden w nich nie przypominał tego. Remont domu Mii i Finna przyniósł szokujące odkrycie dające odpowiedzi wielu rodzinom, jednak zagroził ich własnej. Choć w tych dramatycznych okolicznościach na świecie pojawiło się ich dziecko, to daleko było im do sielankowego obrazka. Nie ukrywam, że trochę się wystraszyłam jeszcze przed połową powieści, bo wydawało mi się, że już w zasadzie wszystko jasne. Jak bardzo się myliłam, to trudno mi teraz uwierzyć. Dałam się złapać na zupełnie schematyczne myślenie, przez co przy drugiej części powieści zbierałam szczękę z podłogi. Już pod koniec fabuły odczułam prawdziwe przerażenie. Nie spodziewałam się zupełnie, że bohaterowie mogą posunąć się aż tak daleko, choć przy następnej książce autora postaram się pamiętać, by spodziewać się właśnie niespodziewanego, ale po cichu liczę na to, że znów nie będę potrafiła przewidzieć wszystkiego i dam się zmanipulować. Trudno będzie mi jednak wybaczyć autorowi jedną z ostatnich scen, chociaż wybrnął z niej w najlepszy z możliwych sposobów. "Wszystko zostaje w rodzinie" to wyborny thriller psychologiczny. Nie dziwię się, że John Marrs był promowany jako autor, którego twórczość przypadnie do gustu fanom Freidy McFadden. Ja jestem absolutnie kupiona i chcę więcej. Takiego rollercoastera emocji dawno nie przeżyłam. Moje 10/10.
5

@park2read

31.07.2025

“Wszystko zostaje w rodzinie” to moje pierwsze spotkanie z piórem Johna Marrsa i jestem przekonana, że ta znajomość doczeka się
kontynuacji. Ta powieść nie tylko całkowicie mnie pochłonęła, autorowi udało się w kilku miejscach tak bezczelnie mnie podejść i wystrychnąć na dudka. I like it a lot! Młode małżeństwo - Mia i Finn - kupują stary budynek, by zamienić go w swój wymarzony dom. Gdy okazuje się, że kobieta jest w ciąży, pragnienie ucieczki od wspólnego mieszkania z teściami, jeszcze mocniej nabiera tempa. Tylko, że podczas prac remontowych, okazuje się, iż wymarzony dom skrywa przerażającą tajemnicę. Mroczne znalezisko uruchamia śledztwo, stawiając życie niedoszłych lokatorów na głowie, ale to dopiero początek czyhających na bohaterów wyzwań.. Autor zręcznie miesza thriller z dramatem rodzinnym, tworząc historię, która z jednej strony intryguje tajemnicą sprzed lat, a z drugiej – zmusza do przyglądania się złożonym relacjom rodzinnym, pełnym sekretów, niedopowiedzeń i wzajemnych urazów. Marrs z wyczuciem dawkuje napięcie – kiedy czytelnik sądzi, że wszystko już wie, autor serwuje kolejny zwrot akcji, który podważa wcześniejsze ustalenia i zmusza do przeformułowania opinii o postaciach. A tych jest tu niemało, bo z czasem okazuje się, że tytułowe „wszystko zostaje w rodzinie” ma znacznie mroczniejszy wydźwięk, niż można by się spodziewać. Jeśli lubicie historie, w których bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z zagrożeniem zewnętrznym, ale przede wszystkim z własnymi demonami – ta książka was nie zawiedzie. Polecam!
5

easy_book_world

24.07.2025

„Dom z marzeń może bardzo szybko stać się domem z koszmarów." Początek historii jest niemal jak z bajki. Mia i
Finn, szczęśliwe, młode małżeństwo, kupują stary, zaniedbany dom i z zapałem przystępują do jego remontu. Znalezisko w postaci przerażającego napisu na jednej z listew zmienia jednak zupełnie przebieg zdarzeń i kończy marzenia małżeństwa o szybkiej przeprowadzce do nowego lokum. Od tej pory spokojna historia zamienia się w pełen napięcia thriller, w którym granica między przeszłością a teraźniejszością zaczyna się zacierać. John Marrs umiejętnie prowadzi narrację. Z jednej strony mamy do czynienia z detektywistycznym dochodzeniem, z drugiej z psychologicznym portretem kobiety powoli tracącej grunt pod nogami. Mia, jako bohaterka, budzi współczucie i niepokój jednocześnie. Jej obsesyjne dążenie do odkrycia prawdy o domu wydaje się coraz bardziej niebezpieczne, a czytelnik z każdą stroną zadaje sobie pytanie: czy to rzeczywiście dom skrywa tajemnice, czy może umysł Mii zaczyna płatać jej figle? Powieść porusza nie tylko temat tajemnic sprzed lat, ale także lęku przed macierzyństwem, poczucia osamotnienia i braku zaufania w małżeństwie. Marrs potrafi zbudować klimat zagrożenia bez tanich chwytów. Napięcie wynika z sugestii, niedopowiedzeń i powolnego odkrywania coraz mroczniejszych kart historii domu. Autor zadaje też ważne pytanie: na ile przeszłość może wpływać na naszą teraźniejszość i przyszłość? I co się dzieje, gdy zlekceważymy przeczucia w imię normalności? Styl Marrsa jest prosty i lekki. Książkę czyta się szybko, wręcz jednym tchem. Krótkie rozdziały, narastające napięcie i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Autor mistrzowsko operuje rytmem narracji, im bliżej końca, tym tempo staje się bardziej duszne, niemal klaustrofobiczne. „Wszystko zostaje w rodzinie" to nie tylko opowieść o nawiedzonym domu. To przede wszystkim thriller psychologiczny o obsesji, tajemnicach i cienkiej granicy między rzeczywistością a paranoją. Mocno polecam! P.S. Jeden z rozdziałów jest the best. Wyraża więcej niż 1000 słów :D
5

Olga Majerska

16.07.2025

małe rączki i nóżki małe malutkie tak drobne kruchutkie znaczę wybawienie przed udręką i cierpieniem przed łzami i krzywdzeniem teraz śpią spokojnie odeszły
bezpowrotnie ofiaruję im sen wieczny i łza mi nie popłynie los ich już bezpieczny we mgle się rozpłynie w ramy obraz ujęty w nim w walizce dziewczynka on tak spokojny i piękny! tak mała ta okruszynka dziecięce ciałka w walizce upchnięte dusze maleńkie od życia odepchnięte szansy im nie dano! oddech odebrano! tam ciemno tak tam, na strychu dom ich wytchnienia cisza i szept melodii spoczynku i zapomnienia nieopowiedzianej historii i krzyk cichy cierpienia „Uratuję ich z tego strychu". Ten dom jest mną. Częścią przeszłości. Żyje w mnie. A ja w nim. Cząstką każdą we mnie tkwi. Pamiętam. Czuję wciąż. Pamiętam, że tam był pokój. Mama była. I tata. Były dzieci też. O pomoc wołały. Cichutko. A potem znikały. Szybciutko. I strych tam był. I walizki. I strach tam żył. Tak mi bliski. Rdzeń tego, co złe zostaje w rodzinie. Będzie w niej tkwił. I nigdy już nie przeminie. To mrok, który dziecko otacza. To ciemność, która je czernią osacza. I napełnia nią duszę. Aż się wylewać z niej będzie i sączyć. Aż w ciepłym ciele zatopią się dłonie. Wtedy spokój nastanie. Obrazy przed oczami tak złe! Bez miłości. Bez bezpieczeństwa. Dzieciństwo utkane z przerażenia. Z lęku i niezrozumienia. Jak duszę nawiedza złe wspomnienie. Tak rodzi się pragnienie. By te ciałka małe, tak ciepłe i nieśmiałe. Od bólu uratować. Przed światem je schować. Tu wszystko drży pięknie. Czuję mocno tę książkę. A wszystko wokół się skrzy cudnie. Skóra cierpnie, a pod skórą dreszcze. Serce kraje się z bólu. A dusza krzyczy. Tu zło ma niewyobrażalną moc. Licho nie śpi. Skubie i dłubie. Ciągnie i kusi. Rodzi się i przenika wszystko. Pokolenia. Spojrzenia. Każdy zakątek duszy i głowy pochłania. Ta historia zostanie ze mną i we mnie na długo. Czytajcie. Czujcie. Bierzcie z niej emocje. Warto.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x0
5
x4
5,00

Booktrailery

Bestsellery