Szept

Autorka: Weronika Mathia

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2024-04-10
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 9788368045444

Opis książki Szept

By poznać prawdę, stań na brzegu jeziora i wsłuchaj się w jego…SZEPT

Iława. Na brzegu jeziora znaleziono martwą nastolatkę.
Młodsza inspektor Dominika Sajna po trzech latach przerwy ma nadzieję powrócić do wydziału kryminalnego i przyjrzeć się sprawie morderstwa Kai Dolnej. Tym bardziej, że znajomy kapelan więzienny podaje w wątpliwość winę aresztowanego Piotra Janika.
Żyjący w swoim świecie wyobcowany chłopak jest łatwym celem. Ale czy to oznacza, że jest zabójcą? Jedno jest pewne: on i jego rodzina mają wiele tajemnic. Jesienią 1973 roku zaginęła ciotka Piotra, osiemnastoletnia wówczas Anna Janik. Do tej pory los dziewczyny pozostaje nieznany.
W tej powieści nic nie jest oczywiste i niełatwo ocenić, kto tak naprawdę jest winnym, a kto ofiarą. Chęć odkrycia prawdy zaprowadzi bohaterów nad brzeg iławskiego jeziora… Weronika Mathia zachęca, by wnikliwie wsłuchać się w jego szept.

„Szept” chwyta za serce! Znajdziesz tam silne emocje, i te najczulsze, i przepełnione zemstą i chłodem. Poczujesz, jak ta elektryzująca historia w Tobie ożywa, i że masz jej bohaterów tuż pod skórą. Gorąco polecam!

Ewa Przydryga

Kiedy zło wypełza z ciemnych kątów, dom przestaje być bezpieczną przystanią. Wstrząsający kryminał, który zapiera dech w piersiach! Polecam.

Robert Małecki

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2024-04-10
Oprawa: miękka
ISBN: 9788368045444

Opinie o książce Szept, Weronika Mathia

5

Marta Bednarek

21.04.2024

Macie ochotę na kolejny świetny kryminał, który zaskoczy Was swoim finałem ? Jeżeli tak, to polecam Wam "Szept" Weroniki Mathia.
Wciągający, nieoczywisty, mroczny... "By poznać prawdę, stań na brzegu jeziora i wsłuchaj się w jego szept." Tutaj mamy do czynienia z dwoma historiami, jedna wydarzyła się w 1973 r. a druga obecnie. Jednak obie łączy ta sama rodzina. W 1973 r. zaginęła bez śladu młoda dziewczyna - Ania. Jakby się rozpłynęła we mgle. Nikt nie potrafił powiedzieć co się z nią stało, dlaczego mogła zginąć. Każdy pamiętał ją jako miłą, ale niezbyt rozgarniętą dziewczynę. Do dziś nie doprowadzono do końca śledztwa, bo nie było innych śladów oprócz jednego błyszczącego buta. Wiadomo było, że prawdopodobnie, jak zawsze miała na sobie sukienkę w maki przewiązaną paskiem i błyszczące buty. Obecnie: na brzegu jeziora znaleziono martwą nastolatkę. Dominika Sajda policjantka z wydziału kryminalnego podejmuje się śledztwa na własną rękę, bo czuje, że musi rozwiązać zagadkę śmierci Kai. Znała dziewczynę i czuje się odpowiedzialna za znalezienie jej mordercy. Do więzienia trafia Piotr Janik, którego policja zatrzymała przy zwłokach dziewczyny, ale czy na pewno on jest odpowiedzialny za to morderstwo. Co go łączyło z Kają? Czy Dominika rozwiąże sprawę? I co ma z tym wspólnego Robert Wierzba, kapelan z zakładu karnego? "Jeśli nie będziesz krzyczał, to się spalisz, rozumiesz? Wiesz, co się z Tobą stanie? Rozpuścisz się!" Dziś po prawie tygodniu od premiery (10.04.2024 r.) mogę się z Wami podzielić moimi odczuciami na temat książki. Jestem świeżo po lekturze, bo skończyłam dosłownie przed chwilą czytać książkę i powiem Wam, że to był bardzo, ale to bardzo trzymający w napięciu kryminał. Autorka napisała go tak, że do samego końca książki nie można się domyślić kto jest odpowiedzialny za morderstwo młodej dziewczyny. Przez to dla mnie ten kryminał to istny majstersztyk. Dodatkowym plusem jest to, że oprócz głównego morderstwa jest jeszcze poboczny wątek dziwnego zaginięcia Anny Janik. Fajne jest też to, że w książce przeplatają się rozdziały z tym co dzieje się obecnie i tym co działo się w 1973 r. oraz przed śmiercią Kai. To idealnie powoli wprowadza czytelnika w fabułę i stopniowo daje obraz tego co się wydarzyło. Dzięki temu trudno było oderwać się od lektury. Polecam Wam lekturę tego kryminału, dla mnie to jest 10/10!
5

Stronisko

19.04.2024

Jeśli mowa o majstersztykach, to my dziś przychodzimy z jedną z najlepszych jak dotąd książek tego roku, czyli “Szeptem” Weroniki
Mathii. 🖤 Akcja książki umiejscowiona jest w rodzinnym mieście Autorki, Iławie. Gdy inspektorka Dominika Sajna po trzyletniej przerwie wraca do pracy na komisariacie, dochodzi do zab0j$stwa młodej dziewczyny, a domniemany sprawca, wyobcowany chłopak żyjący w swoim świecie, zostaje natychmiast zatrzymany. Zarówno Dominika, jak i więzienny kapelan, nie wierzą w winę aresztowanego. Drążenie historii odkryje jednak fakty, których początek może sięgać nawet lat 70. ubiegłego wieku! 😮 Cóż to była za przygoda! Jeśli szukacie kryminału, przy którym nie będzie ani chwili na oddech, to właśnie znaleźliście idealną opcję. Weronika zbudowała klimat i atmosferę, jakich nie powstydziliby się czołowi autorzy kryminałów na całym świecie! W zasadzie już od samego początku wpadamy w wir akcji, która w tej książce opisywana jest na trzech płaszczyznach - śledztwo prowadzone po dokonanej zbrodni, wydarzenia sprzed m0rder$twa oraz historia mieszkańców Iławy przed 50 laty! Taki zabieg sprawia, że non-stop jesteśmy bombardowani różnymi informacjami prowadzącymi do rozwiązania zagadki, które nie jest tak oczywiste, jak można by przypuszczać! 🤩 Na uwagę zasługuje także kreacja postaci oraz ich reprezentacja wiekowa - znajdziemy tutaj zarówno nastolatków, osoby w kwiecie wieku, jak i troszkę starsze, i każde z nich przedstawi nam swoją perspektywę i podejście do sprawy, a także spróbuje dojść do rozwiązania zagadki. 🤔 Wisienką na torcie są opisy z kręcenia filmu “Gniazdo” w latach 70., powstającego właśnie w Iławie, na Wielkiej Żuławie, która poniekąd odgrywa tutaj jedną z głównych ról. 🎥 “Szept” Weroniki Mathii, po świetnym “Żarze”, jest istną perełką wśród gatunku kryminału. Tutaj nie ma się co zastanawiać, to po prostu trzeba przeczytać! 🖤
5

bymyshelf

18.04.2024

To jest książka, która wymyka się definicji typowego kryminału. Rzadko kiedy, kończąc książkę tego gatunku czujemy wszechogarniający smutek i poczucie
niesprawiedliwości, która dotknęła bohaterów. Jest to historia, która jest straszna nie ze względu na rozlew krwi, ale przez zbrodnie i tragedie, które mogłyby się wydarzyć w naszym sąsiedztwie. Zbrodnie, które zostały stłumione, ukryte pod zmową milczenia. To właśnie sprawia, że ta książka zadomawia się w naszych głowach i nieustannie do nas wraca, nawiedza po skończeniu jej. Właśnie to stanowi niepodważalny dowód na to, jak dobra jest ta historia - fikcyjna, a jednak do bólu prawdopodobna. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć, że jeśli czujecie, że macie wystarczająco mocne nerwy i zdecydujecie się sięgnąć po tę książkę, wyświadczycie sobie przysługę, a ta historia z pewnością pozostanie z wami na długo.
5

Burgundowe życie

17.04.2024

„Przez krótką chwilę zrobiło się tak cicho, że słyszałam wodę napierającą na brzeg. Pomyślałam, że to niemożliwe, że wszystko wokół
jest takie samo jak wcześniej. Już nie obchodziły mnie ręce zaciskające się na szyi.” „Szept” autorstwa Weroniki Mathii to kryminał, który zaskakuje swoją skomplikowaną, wielowątkową fabułą rozgrywającą się na różnych płaszczyznach czasowych. Opowiada nam historię młodej inspektor Dominiki Sajny, która po trzyletniej przerwie wraca do wydziału kryminalnego, aby zbadać sprawę morderstwa nastolatki, Kai Dolnej. Sprawa jest skomplikowana i wyjątkowa, a głównym podejrzanym jest wyobcowany chłopak, Piotr Janik, który zdaje się być łatwym celem. Jednak, inspektor Sajna nie jest przekonana o jego winie, co prowadzi do odkrycia rodzinnych tajemnic Janików i powiązań z zaginięciem ciotki Piotra w 1973 roku. Co wydarzyło się przed laty w Iławie? Autorka umiejętnie buduje napięcie, prowadząc nad przez labirynt kłamstwa, zagadek i zbrodni. Postacie są wielowymiarowe i charakterystyczne, a akcja jest płyną i utrzymana w odpowiednim tempie oraz wysokim poziomie. Ważnym i oryginalnym wątkiem jest temat osób wykluczonych i postrzeganych jako „innych” przez społeczeństwo. Autorka pokazuje nam przez to, jak niezrozumienie i nienawiść mogą prowadzić do tragedii, które zmienia życie już na zawsze. To co mnie również urzekło podczas lektury to mroczny i oniryczny klimat powieści, który idealnie pasuje do jezior i wzmaga niepokój powodując ciarki na skórze. Przerażający, klimatyczny i przejmujący kryminał, który musicie koniecznie przeczytać 🔥! Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @czwartastronakryminalu, a Autorce za wyśmienity kryminał (współpraca reklamowa) 🩷.
3

Las Bookowy

16.04.2024

W Iławie na brzegu jeziora znaleziono martwą nastolatkę. Młodsza inspektor Dominika Sajna, ma nadzieję powrócić do wydziału kryminalnego i przyjrzeć
się bliżej sprawie morderstwa Kai Dolnej. Tym bardziej, że znajomy kapelan więzienny ma wątpliwości co so winy aresztowanego sprawcy. Wyobcowany chłopak jest łatwym celem. Jedno jest pewnego on i jego rodzina mają wiele tajemnic. Jesienią 1973, zaginęła jego ciotka, wówczas osiemnastoletnia Anna Janik. Do tej pory los dziewczyny pozostaje nieznany. Uwielbiam książki, w których przeplatane są osie czasowe. Kiedy historia jest złożona i skomplikowana. Ta właśnie taka jest, jednak znalazłam w niej kilka malutkich minusików. Historia rozwija się wolno, jednak w połowie książki, akcja zostaje wystrzelona niczym z procy. Napięcie wzrasta z każdą kolejną stroną, tempo pozwala nam powoli łączyć kropki. Od samego początku otrzymujemy małe podpowiedzi na temat sprawcy. Jeśli chodzi o minusik liczyłam na to, że obie sprawy będą ze sobą bardziej powiązane. Liczyłam na troszkę inne zakończenie, chociaż podejrzewałam, kto jest zabójcą. Poczułam się lekko zawiedziona. Jednak ogromne pokłony za ogrom researchu, który autorka wykonała przed napisqniem książki. Bardzo ważnym wątkiem jest postrzeganie przez społeczeństwo osób „innych”. Wydaje mi się że nadal to ogromny problem, z którym w tych czasach ciągle się spotykamy. Ogromny plus za klimat książki. Jeziora i natura, szczególnie ta dzika, która powstaje bez ingerencji człowieka jest moja ulubioną. Mimo tych minusów, bawiłam się bardzo dobrze. To bardzo fajny kryminał z dwoma osiami czasu, obie są genialne napisane. W obie ogromnie się wczułam. Jest to idealna książka na zbliżające się ciepłe dni, ze względu na lekkość. Jeśli przymierzacie się do sięgnięcia po raz pierwszy po kryminał, to będzie idealna opcja.
5

Mood Readerka

16.04.2024

👉🏾 Gdyby ktoś poprosił* mnie o definicję dobrego kryminału, to najpierw oczywiście powiedziałabym, że to taki, który wciąga. Nie pozwala
się oderwać od pierwszych stron, każe być czujn* do ostatnich słów. Jednak po krótkiej chwili namysłu dodałabym - dobry kryminał, to także taki, który porusza kwestie społeczne. Jest pewnego rodzaju komentarzem na dane zachowania stosowane przez społeczeństwo w przeróżnych sytuacjach, czy w stosunku do różnych osób. “Szept” Weroniki Mathii spełnił obydwie definicje. I w każdej z nich mnie zachwycił. 👉🏾 Tak jak zaczęłam go czytać wczoraj, do dzisiaj nie mogłam go wypuścić z rąk. Mnogość perspektyw na początku sprawia, że nie do końca rozumiemy o co chodzi, poznajemy osoby bohaterskie, próbujemy się w tym wszystkim połapać. Potem zaczynamy łączyć wątki, szukać podobieństw. I gdy już jesteśmy z siebie dumn* za znalezienie powiązań dostajemy niespodziankę pod tytułem “To wcale nie tak, jak myślisz”. 👉🏾 Zapalałam ogromną sympatią do jednych postaci i naprawdę dużą nienawiścią do innych. Po cichu szeptałam słowa niezgody na krzywdę, która działa się w książce. I pod tym względem “Szept” zmusza do refleksji - bo czy społeczeństwo faktycznie jest takie, jak przedstawione w tej historii? Mam głęboką nadzieję, że nie. Jednak to tylko nadzieja. Odpowiedź pozostawiam każde* z nas indywidualnie. 👉🏾 To moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki, ale głęboko czuję, że nie ostatnia ✨ Weronika zachwyciła naturalnym i inteligentnym powiązaniem zagadki kryminalnej, komentarza nad kondycją społeczeństwa, mnogością perspektyw i zaanagażowaniem osoby czytelniczej. Jestem niezwykle wdzięczna za takie książki, bo oprócz rozrywki, dostarczają także impuls do refleksji 🫶🏾 Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem
5

Ewelina Facheris

16.04.2024

Na brzegu jeziora w Iławie znaleziono martwą nastolatkę. Podejrzanym o morderstwo i aresztowanym zostaje Piotr Janik, młody mężczyzna, który jest
nie do końca sprawny intelektualnie. W jego sytuację mocno angażuje się kapelan więzienny. Dominika Sajna wraca do pracy w policji po urlopie wychowawczym. Chce bliżej przyjrzeć się sprawie zabójstwa dziewczyny, która znała osobiście. Niestety nie wraca na swoje stare miejsce w wydziale kryminalnym. Sajna jednak nie potrafi odpuścić i po godzinach prowadzi własne śledztwo. Trafia na trop zaginięcia Anny Janik, ciotki Piotra, która zniknęła w 1973 roku. Czy to możliwe, aby obecna zbrodnia i zaginięcie z przed laty miały ze sobą coś wspólnego? "Szept" to wyśmienity kryminał, który przeczytałam jednym tchem. Wciągająca fabuła, gdzie teraźniejszość przeplata się z historią z przed lat. Losy pięknej i wrażliwej Anny Janik wywołują sporo emocji. Podobnie jak historia Kai i Piotra. A wszystko to w pięknej scenerii jeziora Jeziorak i wyspie Wielka Żuława. Lubię fabuły osadzone w niewielkich miastach. Większość mieszkańców się zna, chociażby tylko z widzenia. Mieszkańcy tych miasteczek mają wiele tajemnic i sekretów, które potrafią bardzo dobrze ukrywać. Weronika Mathia bardzo dobrze zobrazowała bohaterów, ich charaktery, emocje i motywacje. Ważnym elementem jest tu też tło społeczne i wątki obyczajowe. Autorka porusza trudne tematy związane z przemocą zarówno domową jak i rówieśniczą, brak zrozumienia i akceptacji dla odmienności i inności, strata bliskiej osoby. Momentami jest to bardzo trudna, przejmująca lektura. Nie wiedziałam wcześniej, że kryminał potrafi też wzruszyć. A przy czytaniu "Szeptu" zaszkliły mi się oczy. Jeżeli lubisz kryminały, które wzbudzą w Tobie emocje, wstrząsną i zaskoczą to "Szept" jest dla Ciebie.
5

Roksana Skowronek

15.04.2024

Ależ to było świetne! „Szept” to książka z wielowątkową fabułą, która dzieje się na trzech płaszczyznach czasowych. Już na samym
początku autorka wprowadza czytelnika w zbrodnię, której rozwiązanie śledzimy na przestrzeni całej powieści. Choć kilka pierwszych rozdziałów mi się trochę dłużyło, to potem połknęłam ją na raz. Kreacja bohaterów była na najwyższym poziomie. Przez historię przewinęło się ich wiele, ale mimo tego w każdym z nich dało się wyróżnić inne cechy. Najbardziej intrygowała mnie postać Piotra Janika, ale nie powinno to nikogo zdziwić, gdyż został on wykreowany na enigmatycznego chłopaka. Z resztą nie on jeden miał tajemnice, przez co nie wiadomo było komu można w 100% zaufać. Dominika Sajna to bohaterka, posiadająca ogromną determinację, aby rozwiązać sprawę morderstwa, ale oprócz tego walczy z własnymi demonami przeszłości. Poza nimi bardzo polubiłam Kaję, za jej dojrzałość i wyrozumiałość w stosunku do innych. Historia przedstawiona w książce owiana jest mrocznym i przytłaczającym klimatem. Autorka stopniowo buduje napięcie i pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi, przez co moja niecierpliwość podczas czytania się zwiększała, bo za wszelką cenę chciałam się dowiedzieć, co jest grane. Co jakiś czas dostarczała ona różnych wskazówek i kiedy myślałam, że wszystko jest już jasne, fabuła zaczęła iść w zupełnie innym kierunku. Zakończenie zamknęło wszystkie wątki, a przynajmniej tak myślałam, dopóki nie przeczytałam epilogu... To, co się tam wydarzyło zmiotło mnie z planszy. „Szept” to nie tylko kryminał. Jest to powieść pokazująca jak wiele złego niesie nienawiść do drugiego człowieka. To historia o ludziach, ich słabościach i tajemnicach. Ta książka dostarczyła mi wielu emocji i na pewno długo o niej nie zapomnę.
4

Beztroska Domatorka

14.04.2024

Morderstwo nastolatki i zaginięcie innej wiele lat temu. Już brzmi ciekawie, prawda? A to dopiero początek tego, co serwuje nam
ta książka. Porusza ona wątek niepełnosprawności intelektualnej i tego, jak odbiera je otoczenie. Są tu niewygodne tajemnice, powrót do pracy po urlopie macierzyńskim i degradacja z tym związana. Autorka w swojej mrocznej historii zawarła dużo ciekawych tematów, nie odbierając jej przy tym rozrywki, jaką niesie czytelnikowi książka. To jedna z tych pozycji, gdzie mimo zamykających się oczu chcemy przeczytać jeszcze stronę lub dwie, no ewentualnie pięćdziesiąt. I gdy wszystko powoli wychodzi na jaw, łapiesz się za głowę z szoku nad ludzkim złem, które bez względu na wiek, potrafi być bardzo okrutne. Bardzo fajna, mroczna i zapadająca w pamięć historia.
4

Noiprzeczytane

13.04.2024

To jedna z tych książek, gdzie liczycie na dobry kryminał a dostajecie dużo więcej. Przede wszystkim jest ona przepełniona smutkiem,
o wiele bardziej niż z początku zakładałam. W tą historię się wciąga i przechodząc w każdy kolejny rozdział ma się nadzieję, że szczęśliwe zakończenie czeka za rogiem. Niestety z czasem odkrywa się nowe oblicza bohaterów, tajemnice wychodzą na jaw a prawda jest bliżej niż nam się wydaje. Momentami czułam się aż przytłoczona przygnębiającym klimatem i nieszczęściem, które dotyka każdego z bohaterów. Jezioro staje się tu wręcz osobną postacią o nieznanych intencjach. Książka przekonała mnie by sięgnąć po debiut autorki - „Żar”, który wielu z Was jest już znany ☺️
5

patka_czyta_

12.04.2024

Lubicie powieści, w których narracja prowadzona jest w dwóch liniach czasowych? Ja uwielbiam, jest to jeden z moich ulubionych zabiegów.
Weronika Mathia w swojej najnowszej książce Szept uraczyła mnie takim rozwiązaniem. Historia zbudowana została wokół młodziutkiej Kai Dolnej, której ciało znalezione zostało na brzegu jeziora. Widziany przy ciele ofiary był Piotr Janik. Stał się winnym idealnym nie tylko przez to, że znalazł się w pobliżu miejsca ujawnienia zw*łok, ale także z powodu tego, że był dość mocno wycofany i chadzał własnymi ścieżkami. Zdeterminowana do odkrycia prawdy jest powracająca po trzyletniej nieobecności mlodsza inspektor Dominika Sajna. Nie jest ona przekonana o winie Piotra, tym bardziej, że po rozmowie z chłopakiem jej znajomy kapelan więzienny daleki jest od uznania Piotra za mordercę. Tymczasem na jaw zaczynają wychodzić tajemnice rodziny Janików. W 1973 roku zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach ciotka Piotra i do dnia dzisiejszego nie są znane jej losy. Czy oba te wydarzenia są ze sobą powiązane? Odpowiedzi czekają na kartach Szeptu. Dzięki umiejętnej narracji autorki nic tu nie jest oczywiste i niczego nie można przyjmować za pewnik. Jestem oczarowana Szeptem jeszcze bardziej niż debiutem autorki. Akcja jest płynna, tempo odpowiednie od początku do samego końca. Postaci są wielowymiarowe i bardzo charakterystyczne. Serdecznie polecam lekturę.
5

bookbydag_

12.04.2024

Przerażająca, przejmująca, pełna tajemnic, nieco oniryczna - gdybym chciała krótko opisać "Szept" to użyłabym dokładnie takich słów. Ale chcę napisać
Wam więcej, bo to thriller, który na to zasługuje. Książek z tego gatunku czytam sporo, jednak dawno nie czułam się jak... mucha zaplątana w ogromną pajęczynę zagadek, kłamstw i zbrodni. Bo właśnie taki jest świat przedstawiony "Szeptu" - skomplikowany, wielowątkowy i dziejący sie na rożnych płaszczyznach czasowych. Mamy tu ciekawie nakreślonych bohaterów, których losy splatają się w zaskakujących okolicznościach. I niezwykle smutnych. Łączy ich przeszłość, choć niektórzy z nich nie mają prawa jej pamiętać. Mimo to zatajone historie dopadają wszystkich niczym klątwa. Konsekwencje są bolesne i straszne, a im bardziej powiększa się pajęczyna kłamstw, tym więcej może być ofiar. Bardzo ważnym dla mnie wątkiem książki jest kwestia wykluczenia osób, które wśród rówieśników określane są mianem "innych", "szalonych". Autorka pokazała, że bez względu na czasy, niechęć do ludzi z niepełnosprawnością intelektualną czy chorobą psychiczną jest wciąż taka sama. Rówieśnicy krzywdzą swoich wyjątkowych kolegów nie tylko psychicznie, ale zadają im też ból fizyczny. Brakuje zrozumienia, pełno jest za to nienawiści i bestialstwa. I tak naprawdę to właśnie niezrozumienie, potworne żądze i niczym nieuzasadniona wściekłość doprowadzają do tragedii, zmieniających na zawsze życia Ani i Piotra, których największym przewinieniem jest to, że mają w głowach własny, barwny świat. A musicie wiedzieć, że Ania i Piotr, żyjący w zupełnie innych czasach, stanowią ważny, ale jednak element całości historii. Cała historia zdaje się być jak sen. Ten oniryczny klimat potęgują mroczne wody jeziora nieopodal Iławy, które widziały więcej niż można się spodziewać. Wiele z sytuacji dzieje się również pod osłoną nocy, co tylko potęguje klimat sennego koszmaru. Czy polecam? Zdecydowanie tak. Weronika stanęła na wysokości zadania i bardzo wysoko zawiesiła poprzeczkę. Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki.
4

Blondynkowe_ksiazki

11.04.2024

Ciemne jezioro, z którego wyłania się szept skrywający w sobie tajemnice i sekrety, których nikt nie może poznać. Napięcie i
zwroty akcji, kłamstwa i oszustwa, wadliwi bohaterowie i intrygująca, dobrze skonstruowana fabuła składają się na wciągający kryminał, który trzyma w napięciu i szokuje. Taki jest właśnie „Szept”, którego autorką jest Weronika Mathia. Tajemnicza zagadka śmierci, która łączy się z wydarzeniami z przeszłości została rozwikłana w najbardziej nieoczekiwany sposób. Chodziło tu głównie o subtelne wskazówki, które pojawiały się przy dziwnych zdarzeniach, o różnych przerażających elementach całej fabuły, których nie zawsze dało się wyłapać. To sprawiło, że czytanie tej historii było tak ekscytujące i uzależniające. Nie byłam pewna komu ufać, w co wierzyć. Przez połowę czasu czułam się, jakby ktoś bawił się ze mną w kotka i myszkę. Narracja prowadzona jest tu w trzech liniach czasowych. Obecnie, dawniej i w 1973 roku. Historia opowiada o zabójstwie młodej nastolatki, której ciało znaleziono na brzegu jeziora. Podejrzanym w tej sprawie jest wyobcowany chłopak, który okazuje się być łatwym celem. Sprawa powoli zaczyna łączyć się z tajemniczym zaginięcie sprzed lat, kiedy to zaginęła jego ciotka, która miała wtedy osiemnaście lat. Do tej pory jej los pozostaje nieznany... Powiem szczerze, że początkowo miałam pewne problemy, żeby odnaleźć się w przeskakujących liniach czasowych. Często gubiłam się w wydarzeniach i je ze sobą myliłam. Od pierwszych rozdziałów tempo było wolniejsze, ale struktura narracji w połączeniu z nastrojową atmosferą powoli zbudowała wyczuwalny poziom napięcia. Bardzo podobało mi się patrzenie, jak poszczególne elementy zaczynają do siebie pasować. Bardzo spodobało mi się to, jak autorce udało się zachować równowagę pomiędzy dobrze rozwiniętymi postaciami i wartką akcją. Jest to moja pierwsza książka Weroniki, ale muszę teraz nadrobić jej debiut i czekam na kolejne. Cały czas nie mogłam doczekać się nieprzewidywalności wątków pobocznych, nie byłam pewna, jak cała historia się ułoży, a potem, ujawnienie ludzkich sekretów i postaci było wspaniałą cechą tej książki. Pomimo tego, że historia nie jest pozbawiona wad, to bardzo dobrze mi się ją czytało i odkrywało każdy kolejny sekret.
4

_book_kate

11.04.2024

Nie bardzo wiem jak ubrać w słowa to co czuje po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony bardzo książka mi się
podobała i z wielką przyjemnością ją czytałam. Lecz z drugiej strony brakowało mi tego czegoś, żebym się zachwyciła. . Może tempo było zbyt wolne? Bo książka w swojej historii jest dosyć wolna. Akcja nie toczy się błyskawicznie. Nie mamy tu non stop niesamowitych zwrotów akcji. Napięcie budowane jest bardzo powoli, choć jak dla mnie nigdy nie osiąga punktu kulminacyjnego. . Mamy wielu bohaterów. Jednych polubimy, a na innych będziemy kręcić nosem. Świetna postać Dominiki- policjantki, która z zaciekłością rozwiązuje sprawę. Ma intuicję, za którą podąża i to czyni ją niezawodną. Fantastyczny były przełożony Ostrowski - pojawia się na krótko, ale mocno zapadł mi w pamięć. . Trzy linie czasowe - bardzo odległe czasy, czas przed śmiercią i obecnie. Lubię takie połączenie, bo dzięki temu historia jest bardziej zawiła, a autorka dzięki temu dozuje nam elementy układanki. Historia jest wielowątkowa, ale tak prowadzona że nie ma szans by się pogubić. . Epilog bardzo na plus! Bo jak myślisz, że rozwiązałeś sprawę to nie nie, autorka podrzuca jakże nieoczywiste zakończenie🔥🤭 . Książka jest bardzo dobra, ale brakło mi tego czegoś za co bym tę książkę pokochała. . A autorce gratuluję wspaniałego pomysłu na książkę🖤
4

Szept

10.04.2024

„Szept” to wciągający i intrygujący thriller. Akcja książki dzieje się w Iławie, gdzie nad brzegiem jeziora znaleziono zwłoki nastolatki, Kai
Dolnej. Sprawą zajmuje się młodsza inspektor Dominika Sajna, która w ostatnich trzech latach nie pracowała w swoim zawodzie. Oskarżonym w tej sprawie jest Piotr Janik. Ale czy aresztowani na pewno jest winny? On i jego rodzina mają wiele tajemnic. W latach 70 w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jego ciotka. Miała wtedy 18 lat. Muszę przyznać, że jeszcze takie thrilleru nie czytałam. Jest on pełen smutku, bólu i osamotnienia. Jest tutaj również wiele tajemnic i ślepców tropów. I nic nie jest oczywiste. Do końca zastanawiałam się, co tak naprawdę wydarzyło się przed laty. Trzyma w napięciu od pierwszej strony. Jest to również książka, która skłania do refleksji, co bardzo zaskoczyło mnie w tym gatunku. Natomiast akcja biegnie niespiesznie, ale nie znaczy to, że książka dłuży się i jest nudna. Wręcz przeciwnie. A wszystko to dzięki przeskokom w czasie. Autorka wprowadziła dwie linie czasowe, dzięki czemu czytelnik pomimo mało dynamicznej akcji musi bardziej skupić się. Miałam tylko czasami wrażenie, że wkradł się w te historię mały chaos. Ale nie wpłynęło to na całkowity odbiór lektury i bardzo ją polecam. Jeśli lubicie ciekawe thrillery, które potrafią utkwić w głowie na dłużej to bardzo polecam „Szept”. Czeka Was na pewno wiele wrażeń i emocji.
5

madusia

10.04.2024

Małe miasteczka skrywają wielkie tajemnice, dlatego tak doskonale sprawdzają się w roli kryminalnego tła. Życie w Iławie płynie swoim rytmem,
przytulone do pięknego jeziora o jakże oryginalnej nazwie Jeziorak, na którym leży wyspa Wielka Żuława. Te miejsca są niemymi bohaterami wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat, gdy w 1973 roku zaginęła osiemnastoletnia Anna Janik i czasów obecnych, gdy na brzegu Jezioraka, wśród mułu i glonów, odnaleziono ciało zamordowanej Kai Dolnej. Z nadzieją na zajęcie się tą sprawą wraca do pracy po urlopie macierzyńskim Dominika Sajna, zdolna policjantka pracująca w wydziale kryminalnym. Na miejscu okazuje się jednak, że kobieta po ciąży nie jest taktowana tak samo jak przed urodzeniem dziecka – zamiast wrócić na swoje stanowisko, zostaje przeniesiona do przestępczości gospodarczej, gdzie zajmuje się tropieniem sprawców wyłudzeń na różnych platformach sprzedażowych. Stara się nie rozpaczać z tego powodu, ale nieoficjalnie angażuje się w śledztwo dotyczące Kai, która przez ostatni czas była opiekunką jej dziecka. Cieszy się, że może pomagać kolegom w sprawie, mając nadzieję, że szepną o niej dobre słówko nowemu komendantowi, ale okaże się, że patriarchat w służbach mundurowych trzyma się mocno. Zresztą sprawa morderstwa dziewczyny wydaje się banalnie prosta, bowiem przyznał się do niego Piotr Janiak, siostrzeniec zaginionej przed laty Anny. Dominika uważa, że te dwie historie mogą się łączyć, ale bardzo trudno jest znaleźć jakikolwiek punkt styczny, bowiem na pierwszy (i kilka kolejnych) rzut oka wydaje się, że Piotra i Kaję nie mogło łączy zupełnie nic. Tu jednak także kryje się sporo tajemnic, które odkrywamy z wypiekami na twarzy. „Szept” nie jest jednak banalnym kryminałem, Weronika Mathia znów zaserwowała nam wyjątkowo mocną warstwę psychologiczną, która uświadamia czytelnikom jak wygląda prawdziwe życie i świat osób żyjących na jego skraju. Piotr jest osobą zamkniętą w sobie, obserwuje w samotności ptaki (zwłaszcza sowy) i spisuje drobiazgowy dziennik ich poczynań. Od świata odgradza się słuchawkami, nie chce, żeby ktokolwiek mu przeszkadzał, unika kontaktów z ludźmi, a ci traktują go jak wioskowego głupka. Okazuje się, że Piotr odziedziczył te cechy po siostrze swojej mamy (czyli właśnie zaginionej Ani), która również żyła w swoim świecie pełnym dziecięcej naiwności. Ich historie, a szczególnie Anny, będącej osiemnastoletnią kobietą o olśniewającej urodzie pokazują, jak łatwo można ich wykorzystać. Każda z takich osób dźwiga swoje brzemię, które dusi w sobie. Szczególnie ciężko czyta się te fragmenty historii widziane oczami Anny, wybrzmiewająca na każdym kroku bezgraniczna ufność w człowieka, która tak łatwo może zostać wykorzystana. Anna, chowana na wyspie, z daleka od wielkiego świata i ludzi, pozostaje w swojej bańce, która w trakcie zetknięcia z innymi ludźmi, może pęknąć z wielkim hukiem. Ciekawym wątkiem jest ten dotyczący młodszej inspektorki Dominiki i więziennego kapelana Roberta, których łączy bolesna przeszłość, a jej odkrywanie mocno wstrząśnie czytelnikiem. Zaskakujące w „Szepcie” jest to, jak na stosunkowo małej liczbie stron autorka zmieściła tyle fascynujących wątków – w tym także mocno psychologiczny jest wątek Sandry, siostry zamordowanej Kai. Jest to wprost genialny przykład nastoletnich rozważań, problemów, łatwych i szybkich rozwiązań, które koniec końców takie nie są – mamy w jej osobie tyle sprzeczności, które razem tworzą ekscytującą mieszankę jak to tylko młodość potrafi. 😉 Uwielbiam w obu książkach Weroniki, że bohaterowie nie są jednowymiarowi, każdym z nich targają różne wątpliwości, a zdarzenie sprzed lat może cię walnąć prosto w twarz zupełnie niespodziewanie i narobić dużego hałasu. „Szept” to nietuzinkowy kryminał, pełen emocjonalnych wzlotów i upadków, pełen historii, które chce się poznać, zagadek, które pragnie się rozwiązać. I pełen niepokojącego szeptu, który zostanie w naszej głowie po zakończeniu lektury. Tylko brać i czytać – ocena 11/10! recenzja z bloga: poprostumadusia.pl
5

Sandra

10.04.2024

Są takie książki, które jak zaczynam czytać to już na początku wiem, że będą świetne! I tak właśnie było z
tą książką! „Szept” Weroniki Mathii to druga książka autorki, która zawładnęła moim serduchem! Autorka wspaniale pisze, wprowadza tajemniczą i trzymającą w napięciu atmosferę, która ze świetną fabuła tworzy genialny kryminał! Szept to historia młodej mamy Dominiki Sajny, która po przerwie wychowawczej wraca do pracy do policji. Tam zostaje zdegradowana, z działu kryminalnego i z policjantki śledczej do działu gospodarczego. Lecz sprawa nad którą pracują jej koledzy nie daje jej spokoju. Kaja młoda dziewczyna zostaje znaleziona martwa, a winny jest temu niepełnosprawnych umysłowo chłopak, który ją znam. W areszcie śledczym czeka na proces. Czas ten usiłuje ułatwić mu niesamowity i wspaniałomyślny kapelan Robert Wierzba, który już po pierwszym spotkaniu ma wątpliwości domniemanej winy chłopaka. Po latach milczenia odzywa się do Dominiki aby powiedzieć jej o swoich obawach. Dziewczyna postanawia sama dowiedzieć się co stało się z Kają. Badając samemu tą sprawę, dowiaduje się o Ani Janik, ciotce podejrzanego, która zniknęła pięćdziesiąt lat temu. Czy te sprawy są powiązane? Czy chłopak, który kocha zwierzęta może kogoś skrzywdzić? Kochani! Absolutnie musicie to przeczytać! Ten kryminał to relaks i niesamowita uczta dla Waszej głowy, wspaniała i przemyślana fabuła, w której widać i czuć ogrom pracy jako Weronika włożyła w reaserch do tej książki. Bohaterowie, to genialnie wykreowani i rzeczywiści ludzie, którzy funkcjonują w tym jakże nie łatwym świecie. Każdy z nich musi mierzyć się ze swoimi traumami, które de facto wpływają na to jakimi są ludźmi! Jakbym miała wyrazić to jednym słowem to byłoby to słowo „FENOMENALNY
5

szyszka_czyta

09.04.2024

„Szept” to kolejna świetna książka autorki. Mathia ma doskonały warsztat pisarski oraz doskonale wie jak poprowadzić narrację historii, by ta
była po prostu nie odkładalna. Trzy linie czasowe, trzy historie przeplatają się ze sobą by złączyć się w jedną spójną całość. Po raz kolejny można wyciągnąć wniosek, że sekrety skrywane nawet od kilkudziesięciu lat, mogą wyjść na światło dzienne i skomplikować życie tym, którzy tego sobie nie życzą, którzy są zbyt zuchwali na karę. Małomiasteczkowy klimat, gdzie nie trudno o zmowę milczenia i tajemnice. Trauma, która zakorzenia się głęboko w człowieku i oddziałuje na dalsze życie. Zaginięcie najbliższej osoby, stan w którym bliscy pozostają w zawieszeniu, a niemoc i brak informacji doprowadzają do szaleństwa. Wykluczenie społeczne, tylko dlatego, że jest się innym, wyjątkowym, z powodu swojej choroby. Relacje rodzinne, które nierzadko są skomplikowane. Czas, który biegnie nieubłaganie i niekiedy jest już za późno na naprawienie wyrządzonych krzywd, na naprawienie nadwątlonych relacji. Ogrom okrucieństwa jaki może zadać tylko człowiek drugiemu człowiekowi. Historia przepełniona ogromem skrajnych emocji, nie rzadko ściskających serce. Świetnie, realnie wykreowani bohaterzy, w których można odnaleźć cząstkę siebie. Zagadka kryminalna wciągająca, napięcie budowane stopniowo, do tego zmienna perspektywa wydarzeń. Autorka kluczy i podrzuca mylne tropy, a zakończenie pozostawia w osłupieniu.
5

paula_czytula

09.04.2024

Nad iławskim jeziorem zostają odnalezione zwłoki nastolatki. W sprawę angażuje się wracająca po urlopie wychowawczym Dominika Sajna. Mimo, iż kobieta
została oddelegowana do innego wydziału, to podchodzi do tego śledztwa osobiście, gdyż znała zamordowaną dziewczynę. W sprawę włącza się także Robert, kapelan więzienny, który odbył rozmowę z Piotrem, domniemanym sprawcą zabójstwa. Prowadząc śledztwo na własną rękę, Sajna trafia na w dalszym ciągu niewyjaśnioną sprawę zaginięcia innej młodej kobiety w 1973 roku na wyspie Wielka Żuława. Ma nieodparte wrażenie, że te dwie sprawy mogą być w jakiś sposób ze sobą połączone. „Szept” to genialnie napisany kryminał, w którym nic nie jest przypadkowe, a wielokrotnie można się pogubić w swoich typowaniach, co do tego, co zaraz może się wydarzyć. Autorka skrzętnie ukryła dane sprawców, podsuwając nam po drodze wiele tropów, nic nieznaczących szczegółów oraz wprowadzając liczne zwroty akcji. Stworzyła bohaterów wyrazistych, lecz pogubionych, często zmagających się z własnymi demonami i sekretami z przeszłości. Postępujących wedle własnego uznania, narażonych na pokusy i nie potrafiących się im przeciwstawić. Gdy na jaw zaczynają wychodzić ich przewiny z przeszłości, pragną zdusić w zarodku wszelkie pojawiające się tropy, mogące doprowadzić do poznania ich prawdziwych motywów i czynów. To kryminał, w którym Autorka w umiejętny, przemyślany sposób zgrabnie połączyła przeszłość z teraźniejszością. W skonstruowanej fabule, każde wydarzenie zostało logicznie poprowadzone, a wszystkie poszczególne sytuacje zostały finalnie połączone w jedną, spójną całość. Spodobały mi się opisy wydarzeń, panujących warunków atmosferycznych i scenerii, silnie oddziałujące na wyobraźnię czytelnika, który może niemal dotknąć, usłyszeć i poczuć to, co właśnie miało miejsce. Fakt, iż wydarzenia rozgrywają się w małej miejscowości, gdzie każdy każdego zna, jest dodatkowym atutem tej powieści. W takiej zamkniętej społeczności nie brak jest sekretów, tajemnic z przeszłości oraz prób zatarcia śladów i ukrywanych motywacji, między innymi dzięki posiadanym znajomościom. To niezwykle wciągająca, tajemnicza, mroczna i niedająca o sobie zapomnieć lektura. To kryminał przepełniony bólem, wstrząsającymi zdarzeniami oraz emocjami, głównie tymi negatywnymi, wzbudzającymi strach i niepewność. Podczas czytania stajemy się naocznymi świadkami tego, że nikomu nie można ufać, a pozornie kojące i niczym niezmącone warunki mogą świadczyć o tym, że za ich fasadą kryje się prawdziwe zło w ludzkiej postaci. Po skończonej lekturze potrzebowałam przerwy zanim zabrałam się za kolejną książkę. „Szept” dostarczył mi tak wiele wrażeń i emocji, że ciężko było odstawić tę historię na boczny tor i skupić myśli na czymś innym. Tak genialne książki chcę czytać! Polecam ogromnie!
5

malgorzata.krause94

09.04.2024

Weronika Mathia wydała w zeszłym roku swoją pierwszą książkę - "Żar", która bardzo mi się podobała. Ale jej druga powieść,
"Szept", to majstersztyk. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Spodziewałam się dobrej książki, zbliżonej do "Żaru", a dostałam coś, co mogę zachwalać godzinami! Dawno nie czytałam kryminału, który byłby takim cudownym treningiem dla umysłu. Robiłam notatki z listą podejrzanych o morderstwo 🤭 Poniekąd udało mi się dobrze wytypować, ale nie to co trzeba 😅 Bo książka jest pełna zwrotów akcji, pułapek, ukrytych podtekstów, pozornie nic nie znaczących detali, a to właśnie z nich powstaje na koniec cała układanka 😊 Ale i to nie do końca 😁 Autorka sprawnie wpuszcza nas w maliny, a kiedy myślisz że już wiesz to okazuje się, że tak naprawdę guzik wiesz. Rewelacyjnie spędziłam czas czytając tą powieść i towarzysząc bohaterom w odkrywaniu tajemnic. Żałuję, że ta historia dobiegła końca i ja poproszę o więcej 🥰 Wyczekuję następnej powieści, przeczytam na pewno. A Wy się nie wahajcie- czytajcie "Szept"!
5

Kasia

09.04.2024

Dom i szkoła to powinny być bezpieczne przystanie. Ale gdy młody człowiek czuje się wyobcowany i nierozumiany, to zło może
go dopaść wszędzie. „Szept” to historia przepełniona emocjami, głównie tymi o negatywnych wibracjach. Strach, osamotnienie, zemsta, żałoba, tęsknota…. Weronika Mathia napisała wciągający thriller, który przepełniony jest smutkiem, bo praktycznie każdy bohater „Szeptu” jest postacią tragiczną. Próżno tu szukać pozytywnych emocji, ciężka aura spowija szczelnie od pierwszych stron a bohaterowie „ożywają” z każdym kolejnym rozdziałem. Bardzo poleca!
5

Olga Majerska

09.04.2024

Szeptem niesie się przeszłości znaczenie, okrutnej krzywdy głosem pobrzmiewa. W maki sukienka, niewinności otulenie, zranione serce płaczem owiewa. Zimne jeziora wody dały
schronienie, na wieczność jej duszę ich szum olśniewa. Śmierci okrutna! Niewinne zagarnęłaś istnienie. Przeszłość w teraźniejszości rozbrzmiewa. I tylko gdzieś sowy słychać hukanie, jak głos matczyny, jak opoka. I tylko przejmującego żalu łkanie, bo utracony brat i tęsknota głęboka. I ta inność skazana na duszy zbrukanie, jak tęcza wyjątkowa, jak piękna powłoka. I tylko tej mrocznej toni jeziora wołanie, i szeptem mieni się ciemności pomroka. Szeptem wrażliwości ją czuję, szeptem łagodności ją słyszę. Szeptem, szeptem, szeptem... Autorka stworzyła historię eksplorującą w sposób niezwykle refleksyjny ludzką naturę. W otoczeniu przyrody owianej szumem jeziora, metaforą sowy jako opiekunki ukazała bohaterów zmagających się z własnymi demonami, ale wyrazistych i dostrzegalnych. Swoją perspektywę opowie Wam zdeterminowana policjantka Dominika, poraniony przeszłością zakonnik Robert, zamknięty na świat Piotr, odmiennością wyróżniająca się Ania, czy cierpiąca po utracie siostry Sandra. Każdy z nich wnosi do tej powieści ważne wartości. „ Szept ” to z namacalną wrażliwością, z głębią emocjonalności i wzruszenia przenikliwie nakreślona opowieść o mroku ludzkiego zła, o krzywdzie niezmierzonej, dotkliwej i do śmierci prowadzącej. Przejmująca w swojej wymowie, przeszywająca duszę swoim przesłaniem, zagarniająca wszelkie zmysły opowieść. O utracie największej, ale też o nadziei na poznanie prawdy z przeszłości i o wierze w to, że spokój zostanie odzyskany. Przeszłością się mieniąca i teraźniejszością, intensywnie się nimi przeplatająca, by na koniec wybrzmieć głosem prawdy. Przerażającej i smutnej, acz niosącej zaskakujący finał. Dla mnie to książka idealna. Polecam bardzo mocno.
5

asiaqwert

09.04.2024

Chodź do mnie.. Zbliż się.. Nie bój się.. To tylko ja.. Jeziorak.. Jeszcze trochę.. Wyszeptam ci historię.. Pełną bólu i
tajemnic.. Historię, którą niektórzy chcieliby zapomnieć... Najchętniej wykrzyczałabym CZYTAJCIE! Bo chyba żadne moje słowa nie opiszą, jaka świetna i wciągająca jest lektura "Szeptu"! Czytając czułam jak mrok i tajemnice wyspy mnie oplatały. Wodorosty brał mnie w swoje objęcia, abym mogła poznać prawdę. Odkryć tajemnicę śmierci nie tylko Kai, ale również zaginionej w latach siedemdziesiątych Ani. Autorka rewelacyjnie połączyła współczesność z przeszłością. Stworzyła genialnych bohaterów, których emocje wręcz się "wylewały", w tym pozytywnym znaczeniu. Wręcz odczuwałam to co oni! Czułam ten niepokój, to podekscytowanie związane z odnajdywaniem nowych poszlak i dowodów.. A w centrum wyspa na jeziorze. Całość opisana genialnie! Aż czułam się tak, jakbym tam była! Jednak to co mi pasowało najbardziej mimo dokładnych opisów miejsc, zdarzeń, bohaterów i emocji nie była to historia w żaden sposób przeciągnięta. Ba! Czytało się ją rewelacyjnie! To książka z tych nieodkładalnych. Po prostu fenomenalna! A kiedy już myślałam, że wszystko wiem, że każdy puzzel trafił na swoje miejsce, że zagadka została rozwiązana (oczywiście nie tak, jak ja to sobie wyobrażałam🤭), autorka stworzyła epilog, w którym zrzuciła na mnie totalną bombę. Wiecie takie wielki boom! I przez chwilę zastanawiałam się "co się tutaj wydarzyło", "ale jak?" Totalny majstersztyk! Jest w nim wszystko to, co uwielbiam w tego typu gatunkach! Polecam!🔥
5

Livre_papillon

09.04.2024

Szept może być cichy. Szept może być głośny. Szept może być wołaniem o pomoc. Szept może być.... Iława. Martwa nastolatka na
brzegu jeziora. To ona, piękna, pełna życia Kaja Dolna. Jest też Piotr, wyobcowany chłopak żyjący na swój własny sposób. Jest łatwym celem, był tam. To wystarczy by nazwać go mordercą? Bardzo możliwe. Policjantka Dominika Stajna, chce poznać prawdę. To jest ten moment. To chwila, w której przeszłość puka do drzwi teraźniejszości. „Szept” to kryminał, który chwyta za gardło. Tutaj zło wychodzi z każdej strony powieści, a czytelnikowi nie uda się przed nim uciec. Autorka zadbała o wszystko. Mamy tutaj niebanalną fabułę, przerażającą scenerię i bohaterów - zwykłych ludzi z niezwykłymi tajemnicami. Przeszłość i teraźniejszość. Znaczenie ma każde słowo. Dwie linie czasowe, to często spotykany zabieg w książkach tego typu. Raz za razem zdarza się, że jedna jest napisana dużo lepiej od drugiej, co finalnie psuje efekt. Pani Weronika postanowiła stawić temu czoła i wyszło jej to genialnie. W tej książce nie ma słabszych momentów, tutaj wszystko jest tak, jak być powinno. To moje drugie spotkanie z twórczością autorki i jest jeszcze lepsze niż w przypadku debiutu. Ta książka uzależnia, wciąga i trzyma w swoich szponach do ostatniego słowa. Takie kryminały chcę czytać! Wielkie brawa. 👏 Miałam okazję spotkać Panią Weronikę i zamienić z nią kilka zdań. Cieszę się, że za tak sympatyczną osobą kryje się prawdziwy talent i pisarski dryg. Fajne to nasze autorskie podwórko. 🙂
5

czytunia

08.04.2024

Czytacie polskie kryminały? Kiedyś w tym gatunku stawiałam raczej na zagranicznych twórców, ale polscy autorzy także prezentują wysoki poziom. Weronika
Mathia napisała bardzo dobrze przyjęty "Żar", więc z ciekawością sięgnęłam po jej kolejną książkę "Szept". Premiera już 10.04 📖 Współpraca reklamowa z @czwartastronakryminalu Nad iławskim jeziorem zostają odkryte zwłoki nastolatki - Kai Dolnej. O dokonanie zbrodni zostaje oskarżony Piotr Janik, który jest lokalnym odludkiem. Czy śmierć dziewczyny ma coś wspólnego z zaginięciem ciotki Piotra z 1973 roku? W sprawę angażuje się policjantka Dominika Sajna, ale też więzienny kapelan i siostra Kai. Jakie fakty odkryją, gdy zaczną zagłębiać się w kolejne tajemnice? Chociaż nie powinno się oceniać książki po okładce to muszę przyznać, że tutaj totalnie robi ona robotę, wręcz hipnotyzuje 🔥 A do tego idealnie pasuje do treści - mrocznej, zagadkowej, klimatycznej. Mamy tutaj dwie perspektywy czasowe - historię Ani Janik z 1973 roku oraz teraźniejsze wydarzenia związane ze śmiercią Kai. Sporo jest tu o stracie, błędach młodości, odrzuceniu i rozpadzie rodziny. Właściwie każda z głównych postaci z czymś się zmaga. Przeszłość zazębia się z teraźniejszością, możemy w niej odnaleźć podobne, choć równie tragiczne motywy. Zakończenie idealnie podsumowuje klimat tego kryminału i zostaje w głowie. Jeśli lubicie wciągające historie o małych społecznościach i mrocznych tajemnicach tkwiących w przeszłości to polecam Wam "Szept". A sama chyba muszę nadrobić "Żar" 🔥
5

Ewelina Waleczko

08.04.2024

79/2024 Współpraca reklamowa z @czwartastronakryminalu Boję się wody... Panicznie boję się tego żywiołu. Sięgając po najnowszą książkę autorki wiedziałam, że będę musiała
się zmierzyć z tym lękiem. Jednak nie zdawałam sobie sprawy, że będzie to skok na główkę bez żadnego zabezpieczenia, bez butli z tlenem. Dochodził do mnie tylko cichy szept... Zdradzający tajemnice, proszący o pomoc... Gęsia skórka wywołana emocjami, strachem i niepkojem oraz tą zimną bezkresną wodą. BRRRR "Szept" to kryminał. Mamy ofiarę mamy i sprawcę. Małe miasteczko, piękne jezioro i mieszkańcy, którzy od lat skrywają brudne sekrety. Autorka nie szczędzi nam emocji. Pogrywa z nami w grę, której zasady zna tylko ona. Miesza wątki, buduje napięcie by zakończeniem rozwalić system. Drażni nasze najczulsze struny, dotyka miejsc głeboko schowanych wywołuje łzy wzruszenia. Z niewzykła empatią i wrażliwością rysuje portrety psychologiczne bohaterów. Nie boi się również trudnych tematów, które przeplata z tłem obyczajowym tworząc mix obok którego nie można przejść obojętnie. "Szept" to w końcu opowieść o ludzkiej odmienności o sile kobiet , o radzeniu sobie ze stratą o żałobie i kapłańskiej posłudze, która staje się sensem życia. Polecam wam kochani tę ksiązkę. Po genialnym debiucie autorka "Szeptem" ale z ogromnym hukiem umacnia swoją pozycję na polskim rynku. Jeśli jeszce nie czytaliście jej książek nie czekajcie dłużej. Ja już wiem, że ta historia zostanie w moim sercu na zawsze.
5

moni_sad

08.04.2024

Szept głosu, głos szeptu przedziera się przez gęstwinę nocy. Tchnienie jak wiatr ulotny prowadzi dokąd chce. Czasami zdaje się usłyszeć
ten szmer. Jezioro spowite listopadową mgłą chwyta melodię życia. Skradzione ciało z nurtem szumiącej wody kaleczy duszę. Omamia zapachem sekretów. Roztrzaskane myśli na dnie szuflady wspomnień doskwierają. Łzy płyną strumieniem przysłaniając obraz rzeczywistości. Najpiękniejszy dźwięk wyśpiewany sercem zostaje przerwany. Nastaje cisza, która nigdy już nie będzie taką samą. Została trwale naznaczona pogłosem cierpienia. Otula niemym krzykiem niezrozumienia. Niedaleko malowniczej miejscowości z pozornej ciszy wokół jeziora wydobywa się szept. Wsłuchajcie się, być może usłyszycie przerażającą prawdę, skruszoną wzruszeniem. Wyszumi historią, która poruszy bez wyjątku każdego. Kiedyś i dziś. Losy bohaterów zatrute przenikliwym szeptem splatają się. Skostniały świat osłania ciemną gęstwinę złudzeń. Narastająca gorycz staje się wieszczem. Wybrzmiewa samotnością, udręką istnienia i zatrutym kłamstwem. Wokół nieprzerwanie od lat rozgrywa się spektakl śmierci, a mroczne tajemnice oblepiają myśli. Ból utraty doskwiera, ale gdzieś tli się nadzieja, że może będzie normalnie. W obliczu tragedii bliscy ranią i niknie szansa, że "jeszcze kiedyś zbliżycie się do siebie". Ogarnia tęsknota i niespełnione pragnienia zmieniając dźwięki w ciszę szaleństwa. Przenika samotność, straszna trwoga. Wyrzuty sumienia dręczą. I pustka. Tak trudno żyć bez iskry, bo przecież "bez niej była pięciolinią bez nut. Bez niej już nie umiała śpiewać". Spokojne życie zmącone dramatycznymi zdarzeniami. Głębia Jezioraka staje się uzależnieniem. Szum wody osacza "jak wściekła fala, która przykrywa ląd, a z każdym kolejnym przepływem zabiera coraz większe fragmenty ziemi". Odkształcona rzeczywistość i zaburzony realizm postrzegania, dają początek przerażeniu. Czy ktoś zatrzyma ten kołowrót niefortunnych zdarzeń? Rozpycha się moc skryta pod młodzieńczym doświadczaniem. Cicha myśl otulona obietnicą prawdy łapczywie chwyta za serce każde wypowiedziane słowo. Weronika Mathia snuje niezwykle klimatyczną i przejmującą historię owianą smutkiem, który wdziera się w zakamarki duszy i osiada na dnie serca. Powieść zachwyca. Dynamizm trudnych sytuacji przeplatany wyjątkową atmosferą, a detale w tej opowieści mają wymowne znaczenie. Jestem urzeczona stylem. Nikt tak nie potrafi słowami zbudować klimatu, przenosząc czytelnika w wykreowany świat. Po raz drugi zostałam przez autorkę emocjonalnie zmiażdżona. Czytajcie! Polecam bardzo
5

Bliskie Spotkania

07.04.2024

Nigdy nie mieszkałem nad jeziorem. Zawsze było dla mnie obcym bytem, z którym nie nawiązałem porozumienia. Pamiętam, że choć się
go bałem, to jednak ciągnęła mnie ku niemu jakaś siła. Potrafiłem wiele godzin wpatrywać się w jego ruch, ale nigdy nie odważyłem się wypłynąć mu na spotkanie. Kiedy otworzyłem “Szept”, to właśnie się stało. Zanurkowałem w sam środek jeziora własnych lęków, ocierając się o brudne wodorosty ludzkiej natury i czując przeszywający chłód ludzi pozbawionych empatii. Moją butlą z tlenem była naiwna wiara w człowieka, a liną łącząca mnie z brzegiem pragnienie zrozumienia historii ukrytej pośród fal Jezioraka. Wiele razy dochodziły mnie jego dźwięki, ale słuchać to nie to samo, co słyszeć. "Szept" to powieść kryminalna, której narracyjny miks zręcznie przeplata historie rozgrywające się na przestrzeni kilku dziesięcioleci, pozwalając czytelnikowi zagłębić się w skomplikowane i mroczne sekrety kilku rodzin i społeczności Iławy. Fabuła jest niczym najbardziej realistyczna gra, w której choć drobiazgowo zbierasz poszlaki, do samego końca nie widzisz pełnego obrazu. Kiedy już go ujrzysz przekonasz się, jak sprytnie Autorka zagrała na Twoich emocjach i jak sprawnie kierowała Twoją uwagą i oceną wydarzeń. Wciąż nie mogę uwierzyć, jak bardzo Weronika Mathia poruszyła moje wewnętrzne wahadło, które w relacji do wybranych bohaterów przechodziło z jednej skrajności do drugiej. Dawno czegoś takiego nie doświadczyłem na kartach powieści. Na tle malowniczej Iławy i Wyspy Wielka Żuława rozgrywa się dramat, który porusza tematykę przemocy, straty, winy i poszukiwania sprawiedliwości. Autorka z niezwykłą wrażliwością i głębią psychologiczną przedstawia losy bohaterów, których życia nierozerwalnie splatają się z tragicznymi wydarzeniami z przeszłości. Centralnym motywem powieści jest wielowymiarowa przemoc i jej długotrwały wpływ na życie poszczególnych postaci oraz całą wspólnotę. Przez pryzmat doświadczeń Ani Janik i jej rodziny autorka ukazuje, jak przemoc generuje kolejne tragedie, wpływając na decyzje i działania bohaterów w przyszłości. Skomplikowana sieć relacji między postaciami ujawnia, jak trudno jest stawić czoła przeszłości i jak bolesne może być poszukiwanie prawdy. Powieść charakteryzuje się głębokim przesłaniem o stracie najbliższej osoby, potrzebie przebaczenia i możliwości oczyszczenia, nawet w obliczu największych tragedii. Autorka stawia pytania o granice ludzkiej wytrzymałości, o to, jak daleko można posunąć się w obronie własnej rodziny i o cenę, jaką przychodzi zapłacić za milczenie. "Szept" to także opowieść o ludzkiej odmienności, braku akceptacji dla niej, życiu w więziennych murach, istocie kapłańskiej posługi,a także relacjach między rodzeństwem. Postaci kobiece w powieści są wyraźnie zarysowane, każda z nich wnosi do narracji coś wyjątkowego, ukazując różne aspekty radzenia sobie z traumą i bólem. Równie ważnym elementem jest atmosfera tajemniczości i niepokoju, którą autorka buduje zarówno przez scenerię Wielkiej Żuławy, jak i przez sposób, w jaki prowadzi narrację. Zmiana perspektyw czasowych pozwala czytelnikowi na stopniowe odkrywanie prawdy, co sprawia, że lektura staje się jeszcze bardziej wciągająca. "Szept" to nie tylko kryminał. To głęboko poruszająca, wielowarstwowa opowieść o ludzkich emocjach, rodzinnych sekretach i nieustannym poszukiwaniu sprawiedliwości. Autorka z niezwykłą wrażliwością ukazuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, a decyzje podjęte w jednej chwili mogą mieć nieodwracalne skutki na lata. To książka, która nie pozostawia obojętnym, zmuszając do refleksji nad ludzką naturą i konsekwencjami naszych działań. Tytułowy “Szept” doskonale pasuje do historii opowiadanej przez Weronikę Mathię. Obcowanie z tą powieścią przypomina odgłos, który podąża za Tobą nawet wtedy, gdy jej nie czytasz. Licz się z tym, że gdy rozpoczniesz tę opowieść, ona Cię otuli niczym koc i nie pozwoli byś go strącił póki nie poznasz prawdy. Siłą tej powieści są jej nieoczywistość, nieprzewidywalność i wielowymiarowość. Jestem pewien, że zaprowadzą ją na sam szczyt czytelniczych rankingów.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x1
4
x5
5
x22
4,74

Booktrailery

Zobacz
W gąszczu kłamstw

28,74 zł 47,90 zł

Zobacz
Jedyne prawdziwe miłości

24,45 zł 49,90 zł

Zobacz
Klub

24,45 zł 49,90 zł

Bestsellery