Podszept

Autor: Jacek Łukawski

Seria: Krąg Painera

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2021-06-16
  • ISBN: 9788366839502
Cena:
39,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

Śmierć młodziutkiej kieleckiej influencerki sprawia, że prokurator Arkadiusz Painer będzie musiał zmierzyć się z technologią i światem, których nie zna i nie rozumie. Na szczęście i tym razem przyjdą mu z pomocą Dorota Kowalska, uważana za najlepszą techniczkę kryminalną, a także Dariusz Kryński, który po raz pierwszy stanie na czele zespołu dochodzeniowego. Do „kręgu Painera” dołączy też młody informatyk z wydziału do walki z cyberprzestępczością, a jego pomoc okaże się nieodzowna. Nic jednak nie pójdzie łatwo…

Umierają kolejne osoby, tymczasem w zespole śledczych dochodzi do konfliktu. Morderca ciągle wyprzedza policjantów o krok, a sprawę dodatkowo komplikuje rosnące zainteresowanie mediów.

Wybucha afera, w której Kryński będzie starał się zrobić wszystko, by uniknąć roli kozła ofiarnego, a Painer, świadom konsekwencji, musi wybierać – postąpić wbrew woli zwierzchników czy wbrew prawu.

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2021-06-16
ISBN: 9788366839502

Opinie

3

Zaczytana Angie

20.08.2021

Co sądzicie o influencerach? A może sami się nimi czujecie, gdy ktoś sięga po książki z Waszego polecenia? Ja traktuję tę grupę "zawodową" z przymrużeniem oka i nie zaliczam bookstagramerów do tego grona. "Podszept" Jacka Łukawskiego to teoretycznie kolejny tom cyklu rozpoczętego "Odmętem". Teoretycznie, bo te części łączą tylko bohaterowie. Klimat, który był tak olbrzymim atutem pierwszej, w drugiej w ogóle nie występuje. Malownicze Chęciny zostały zastąpione Kielcami, które sprawiały wrażenie raczej smutnego miasta. Nadal zastanawia mnie, dlaczego cykl określany jest Kręgiem Painera, skoro ten prokurator stanowi w nim co najwyżej drugoplanową postać. Tym razem było go trochę więcej niż w "Odmęcie", ale nie przestał stanowić zagadki. Śledztwo w sprawie zabójstw influencerów trafiło w ręce Kryńskiego. Podobało mi się to, że autor pokazał, że prowadzenie zespołu nie jest łatwe, zwłaszcza kiedy atmosfera jest gęsta i w zasadzie wszyscy uważają, że to powinien tym zarządzać ktoś inny. "Podszept" czytało mi się lepiej niż pierwszą część. Akcja toczyła się bardziej dynamicznie, może dlatego że tym razem skupiona była wokół pracy policji. Można by rzec, że autor prowadził nas po nitce do kłębka i zabrakło mi trochę takiego wodzenia za nos, alternatywnej wersji, w którą czytelnik mógłby brnąć i zostać zaskoczony ostatecznym rozwiązaniem kryminalnej zagadki. Na szczęście sprawa była na tyle złożona i nieoczywista, że nie wiało przez to nudą, ale mimo wszystko wolałabym być kilka razy naprowadzona na fałszywy trop, dla urozmaicenia fabuły. Łukawski po raz kolejny udowodnił, że jego książki nie powstają z przypadku, że za każdym wątkiem stoi solidne przygotowanie do tematu. Im bardziej zagłębiam się w true crime, tym więcej uwagi zwracam na to, czy pisarze za bardzo nie odpływają w swoich wizjach i tym bardziej doceniam tych, którzy nie idą na skróty i nie naginają faktów do swoich wyobrażeń. Ten realizm najbardziej cenię sobie w twórczości pana Jacka. Jednak i tym razem zakończenie nie przypadło mi do gustu. Było zaskakujące i logiczne, ale miałam też wrażenie, że zbyt wiele przy nim wyjaśniał i trochę zaburzało to jego odbiór. Jest jeszcze coś, co doprowadzało mnie przy czytaniu do szewskiej pasji. Borkiewicz i Borkowski. Za każdym razem, gdy któryś się pojawiał, musiałam się skupiać na tym, o którym akurat jest mowa, przez co gubiłam wątek. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się czytać powieści z dwojgiem bohaterów o tak podobnych nazwiskach. Ale z drugiej strony można to też uznać za element realizmu, w końcu w życiu takie zbieżności często się zdarzają. "Podszept" to solidny policyjny kryminał, a autor zmierza w swojej pisarskiej drodze w bardzo dobrym kierunku. Z pewnością sięgnę po jego kolejne powieści. Moje 7/10.
5

Agata

04.07.2021

Jacek Łukawski w swojej najnowszej powieści wziął na warsztat temat influancerów, internetu i nowoczesnych technologii. Ci czytelnicy, którzy mogą czuć się zagubieni, podobnie jak bohaterowie, nie muszą się niczym martwić. Autor wyjaśnia wszelkie niejasności związane ze śledztwem – działanie social mediów, influancer marketingu, najnowszych technologii oraz czym jest darknet. Dzięki temu treść jest przystępna dla każdego. Akcja kryminału jest niezwykle wartka i trzyma w napięciu.. Już samo prowadzenie śledztwa jest skomplikowane. Po pierwsze, poza Maciejem Borkowskim, żaden z bohaterów nie ma wiedzy na temat internetu. Śledczy dopiero próbują odnaleźć się w tym zagadnieniu, a sprawca wciąż wyprzedza ich o krok. Pomiędzy Dorotą a Dariuszem panuje konflikt – nie są dla siebie wsparciem, nie chcą ze sobą współpracować, zaś Painer przez medialność sprawy został uwikłany w polityczne zagrywki. Zwroty akcji nie są wymuszone, nie pojawiają się w każdej możliwej sytuacji, ale zostały naturalnie wpisane w fabułę. Śmierć influancerów jest okrutna, ale tu znowu – autor nie wykorzystuje tego jako elementu, który ma jedynie szokować i zapadać w pamięć. Opisy nie są nadmiernie brutalne, nie jest ich przesadnie dużo. Są elementem fabuły, a nie tanią próbą zwrócenia uwagi czytelnika. W przeciwieństwie do wcześniejszego "Odmętu" – w kryminale "Podszept" mamy okazję poznać bohaterów. Z jednym “ale”. Jacek Łukawski pozwala na to tylko z perspektywy prowadzonego śledztwa i relacji ze współpracownikami. Są przy tym autentyczni. Kryński nie jest pewny swoich działań, jest zestresowany sprawą i tym jak wypadnie przed współpracownikami. Kowalska zaś jest niemiła, opryskliwa, przekonana o swoim profesjonalizmie. Borkowski przysypia ze zmęczenia i nie potrafi się wysłowić. Autor nie próbuje oczarować czytelnika środkami takimi, jak drastyczne opisy, wymyślnymi zwrotami akcji, nienaturalnymi bohaterami. To, że Podszept jest świetnym polskim kryminałem, wynika z czegoś innego. Fabuła jest przemyślana i ciekawie skonstruowana. Wciąga czytelnika już od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca. Bohaterowie są rzetelnie skonstruowani. Autor pokazał ludzi z krwi i kości, naturalnych w swoich działaniach i zachowaniu. Przede wszystkim podjęty temat nowoczesnych technologii – od influancer marketingu po dark net – pokazuje, że zło zawsze idzie z duchem czasu. Nawet szybciej niż ludzie.
5

Klaudia Cebula

02.07.2021

Gdy tylko dowiedziałam się, że wydawnictwo Czwarta strona wydaje książkę Jacka Łukawskiego, której akcja dzieje się w Kielcach zapragnęłam ją mieć. Kielce to moje ukochane miasto, w którym mieszkam. To moja druga książka, której akcja toczy się w Kielcach. Wiem, nie ma się czym podniecać, bo mieszkający w większych miastach pewnie uznają to za normalne, ale ja tak bardzo czułam satysfakcję, gdy mogłam poruszać się wraz z bohaterami po dobrze znanych mi miejscach i ulicach. "Podszept" to kryminał z niezwykle współczesnym wątkiem. Kielce – to tutaj znajduje się firma SocialM, zajmująca się szeroko pojętym marketingiem. To właśnie ta firma z młodym, dobrze zapowiadającym się właścicielem Bruno Makiewiczem tworzy listę influencerów, którzy niebawem wezmą udział w projekcie i otrzymają start-upowe przesyłki. Maruśje to ciesząca się sławą vlogerka. Na wizji prezentuje filmiki foodhaulowe i unboxingowe, Właśnie otrzymała przesyłkę a na pudełku widnieje logo fimy SocialM. Na żywo transmituje otwieranie paczki i testowanie produktów. Gdy otwiera oranżadę w proszku i wsypuje zawartość do buzi, nagle zaczyna się dusić. Dziewczyna umiera na wizji. Nieco późnej inny vloger UnKaj_it również na żywo testuje nowy retro boombox. Gdy podłącza urządzenie zostaje porażony prądem. Chwilę później umiera, a całe rzesze fanów widzą jego śmierć na żywo. Prokurator Painer i dochodzeniówka przejmują dowodzenie. Wśród osób, które zaangażowane są w śledztwo znajduje się komisarz Kryński i technik kryminalna Dorota Kowalska. Pikanterii w sprawie dodaje fakt, że tych dwoje poza zawodowymi kontaktami byli kiedyś dobraną parą w łóżku. Już nie są, bo Kryński zaczął sobie zbyt wiele wyobrażać, a Kowalska jest typową twardzielką, której nie w głowie stałe związki. Głównymi podejrzanymi w sprawie są pracownicy firmy SocialM. Akcja powieści prowadzona jest wartko a kolejne wątki są zaskakujące i składają się w całość niczym puzzle. Muszę przyznać, że dość szybko rozgryzłam kto jest winien śmierci influencerów, bo muszę dodać, że te dwie początkowe sprawy to dopiero wstęp do kryminalnej siatki zabójstw. Temat jaki Jacek Łukawski podejmuje w swojej powieści jest bardzo na czasie. Naprawdę nie spotkałam się jeszcze z kryminałem o tak świeżej fabule. Dzięki temu powieść czytało się bardzo przyjemnie. Książka jest tak wciągająca, że odrywałam się od domowych czynności by jeszcze przeczytać jeden podrozdział. Prokurator i policyjna załoga od razu zyskali moją sympatię. To barwne, zdecydowane postacie posiadające swoje wady. Sprawiają wrażenie twardzieli, jednak każdy z nich w głębi duszy ma ludzkie uczucia. Komisarz Kryński jest moją ulubioną postacią w tej powieści. Powieść Jacka Łukawskiego jest dla mnie absolutnym zachwytem. To najlepszy kryminał jaki przeczytałam w tym roku. Mogę być nieco nieobiektywna w swojej ocenie, bo już na starcie za ulokowanie akcji w Kielcach dałam +5, ale zapewniam Was, że nawet mieszkając po drugiej strony Polski zachwycicie się nią tak jak ja. Świetnie prowadzona narracja, nieoczekiwane wątki, temat zabójstwa influencerów – wszystko to sprawiło, że powieść zasługuje na najwyższą ocenę. Muszę nadrobić poprzednią książkę autora "Odmęt", której akcja też dzieje się w województwie świętokrzyskim. Jednym slowem – SZTOS!
5

gdzie_ja_tam_ksiazka

21.06.2021

Jaki macie stosunek do bycia influencerem? Jest to ostatnimi czasy jedno z popularniejszych zajęć młodych ludzi w internecie i jak wiadomo, bardzo opłacalne. Młoda influencerka umiera podczas swojego live'a. Okrutna śmierć rozpoczyna lawinę wydarzeń, z którymi kieleccy śledczy będą musieli się zmierzyć. "Krąg Painera", w którym jest już technik kryminalny Dorota Kowalska oraz kierownik zespołu dochodzeniowego Dariusz Kryński, zostaje reaktywowany i dołącza do nich młody informatyk, bez którego śledztwo nie parłoby do przodu. Jego obecność jest na wagę złota, ponieważ pojawiają się kolejne ofiary, a sprawcy nadal nie ujęto. Winny okrutnych wydarzeń zna się na technologii i czuje się zbyt pewnie w świecie internetu, zwłaszcza w jego ciemnych stronach. Dla mediów jest to świetna pożywka, natomiast policjanci muszą mierzyć się z przeciwnościami, jakie zsyła im los. Albo powiększające się grono podejrzanych. Moje pierwsze spotkanie z panem Jackiem Łukawskim uważam za bardzo przyjemne. Nie czytałam poprzedniej książki pt. "Odmęt" i żałuję, że nie udało mi się zrobić tego przed "Podszeptem". Musiałam poznać styl autora przez co sam początek szedł mi nieco opornie. Jednak szybko się wkręciłam, ponieważ od razu jesteśmy zbombardowani śmiercią influencerki i śledztwo dostaje rozpędu. Polubiłam bohaterów, którzy są świetnie wykreowani. Nie są wynaturzeni, co tym bardziej zbliża ich do czytelnika. Każdy z nich mierzy się ze swoimi problemami natury osobistej czy też zawodowej. Nie brakuje opisów miejsc, w których rozgrywa się akcja. Co ciekawe, autor przytacza krótko ich historię i jest to naprawdę interesujące. Czułam się trochę tak, jakbym spacerowała po muzeum i poznawała historię okazów tam wystawionych. Łukawski przez całą książkę wodzi czytelnika za nos. Gdy już jesteśmy pewni podejrzanego, dzieje się coś, co odwraca sytuację w drugą stronę. Nie tylko krąg Painera jest tu interesujący i wyraziście przedstawiony, ale także krąg podejrzanych. Każdemu bohaterowi jest poświęcony czas i możemy go poznać. Dla mnie bardzo na plus, lubię wiedzieć z kim mam do czynienia 😉 Pojawia się także humor, przede wszystkim w relacji Doroty i przystojnego mężczyzny, z którym łączy ją tylko intymna strona znajomości. A może nie tylko 😉 Również warty uwagi jest zabieg, jaki wykonał autor, a mianowicie nieznajomość służb w temacie technologii, inetrnetu. Ktoś, kto jest laikiem w tym temacie, będzie miał dużo wytłumaczone, więc nie jesteśmy zdani tylko na siebie i nie czytamy słów, których nie rozumiemy. Brawo! Przyznaję, że "Podszept" bardzo wciąga i odziwo nie odczułam, że czegoś mi brakuje w powieści mimo, iż jest to drugi tom serii. Świetni bohaterowie, klimat, historia, śledztwo i Painer na motorze 😉 Polecam serdecznie fanom kryminałów!

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x1
4
x0
5
x3
4,50