W październiku wystartował Blur. To nowa seria wydawnicza Czwartej Strony, która stworzyła przestrzeń dla historii, wymykających się prostym kategoriom. Spotykają się w nich wielkie uczucia i fantastyczne światy, a historie są pełne romansu, przygody, magii i mroku…
Nasze pierwsze premiery prezentują w jaką podróż zamierzamy zabrać czytelniczki. Znajdzie się tu coś dla każdego. Nie zabraknie elementów wojny i walki o władzę, a także ukochanego motywu udawanego związku. Będą mroczne tajemnice, trzystuletnie wampiry i historie, które ogrzeją czytelniczki nawet w najmroźniejszą zimę swym klimatem i pełnym napięcia romansem. Przedstawiamy powieści, które zdecydowanie warto mieć na swym czytelniczym radarze…
1. „Druga śmierć Locke” V.L. Bovalino
Grey Flynn całe swoje życie oddała Kierowi. Jest w stanie zrobić dla niego wszystko. Będzie jego mieczem na polu bitwy, jego uzdrowicielką i obrończynią. Drzemie w niej moc, z której Kier może czerpać bez końca.
W czasie niebezpiecznej misji, której celem jest ochrona przedstawicielki wrogiego narodu, Grey i Kier zostają wciągnięci w sam środek niebezpiecznej wojny. To wtedy muszą zdecydować, jak wiele są gotowi poświęcić, by ochronić skrywany sekret. Grey nie jest bowiem zwyczajnym źródłem magii, lecz spadkobierczynią zaginionej Wyspy Locke, skąd pochodzi wszelka moc. Jeśli ona zginie, wraz z nią unicestwiona zostanie cała magia.
Nienawidzę tej kobiety.
Tyler Neumann od lat poszukuje swojego ojca. Nie chce go jednak poznać. Wręcz przeciwnie – zamierza go zniszczyć. I będzie manipulował każdym, by dokonać zemsty. W tym Stellą McCormick, która uosabia wszystko, czego mężczyzna nienawidzi. Majątek i rodzinne koneksje chroniły ją przez całe życie, a Tyler uważa, że nadszedł czas, by w końcu za to zapłaciła.
Nienawidzę tego mężczyzny.
Stella może i nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, ale w nienawiść od pierwszego wejrzenia – bez wątpienia. Odkąd tylko zobaczyła Tylera w swoim salonie tatuażu, wie, że to diabeł wcielony, który zamierza zamienić jej życie w piekło.
Zmuszona do odgrywania roli jego dziewczyny, wprowadza go w zamknięty krąg swoich bliskich. Szybko jednak dostrzega ukryte motywy Tylera. Ale miłość i nienawiść dzieli bardzo cienka granica i wkrótce sama już nie wie, czy mężczyzna ją szantażuje, bo rzeczywiście chce ją zniszczyć, czy to coś innego, bo przecież nie potrafią oderwać od siebie rąk.
3. „Kochać wampira to totalny chaos” Aura Hayes
Celine Brennan powinna cieszyć się ze swojego niedawnego awansu na detektywa, ale musi skupić się na sprawie, której nikt nie potrafi rozwiązać – serii morderstw tak makabrycznych, że przerażają nawet doświadczonych funkcjonariuszy.
Zavier Lockwood jest stary i znudzony. Ma trzysta lat, a jego ulubione zajęcie to zabijanie szumowin z Chicago, których policjanci nie potrafią wytropić. Wszystko jednak się zmienia, gdy poznaje Celine. Odkrywa bowiem, że jego obsesja na jej punkcie jest o wiele bardziej kusząca niż morderstwa.
Gdy w mieście zaczyna dziać się coś złowrogiego, oboje muszą połączyć siły, by odkryć prawdę.
4. „Tylko nie święta” B. A. Feder
Avery ma jeden plan: uciec przed świętami. Zamierza spędzić czas z dala od rodzinnych dramatów, migoczących lampek i wszystkiego, co przypomina jej, że Boże Narodzenie nigdy nie było dla niej magicznym okresem. Wynajęty domek na obrzeżach małego miasteczka pośród ośnieżonych szczytów Gór Skalistych ma stać się dla dziewczyny idealną kryjówką.
Problem w tym, że nie tylko ona zamierza spędzić tu te kilka tygodni…
Tanner przyjechał tutaj z zupełnie innego powodu. Miał świętować zaręczyny, a zamiast tego próbuje na nowo poskładać swoje życie.
Kiedy okazuje się, że w wyniku fatalnej pomyłki Avery i Tanner muszą dzielić tę samą chatkę, żadne z nich nie ma zamiaru ustąpić. On jest pedantyczny, spokojny i kocha góry. Ona to chodzący chaos, do tego nienawidzi zimy. Ustalone zasady wydają się proste: zero wchodzenia sobie w drogę, zero komplikacji, a przede wszystkim – zero flirtowania. Nie przewidzieli jednak śnieżyc, wspólnych wypraw, udawanego związku, rodzinnych obiadów i tego, że czasami najtrudniej jest uciec nie przed drugim człowiekiem, lecz przed własnym sercem.
Bo może najpiękniejsze święta to właśnie te, których nigdy się nie planowało?