Aktualności

„Zakłamani” zdeklasowali konkurencję
02.03.2020

„Zakłamani” zdeklasowali konkurencję

W październiku 2018 roku Wydawnictwo Czwarta Strona ogłosiło konkurs na powieść kryminalną, którego zwycięzca bądź zwyciężczyni mieli zdobyć 5000 zł nagrody pieniężnej i zyskać możliwość wydania książki. W jury zasiedli popularni pisarze, tacy jak Magda Stachula, Marta Guzowska i Robert Małecki, a także Anna Misztak, pełniąca wówczas obowiązki redaktor naczelnej portalu Lubimy Czytać, oraz niżej podpisany Adrian Tomczyk, redaktor prowadzący działu kryminalnego w Czwartej Stronie. Patronem honorowym i dobrym duchem konkursu został Remigiusz Mróz.

 

Zainteresowanie konkursem przeszło najśmielsze oczekiwania jury – uczestnicy nadesłali niemal dwieście prac, z których po kilku miesiącach udało się wyłonić książkę Joanny Dulewicz.

Robert Małecki w swoim jurorskim podsumowaniu napisał: „Jest lekkość w tej narracji, podoba mi się też jej rytm. Język dojrzały, sceny przemyślane i co najważniejsze jest to najlepsza powieść pod kątem konstrukcji właśnie. Świetnie przeplatają się wątki trojga bohaterów – księdza Pająka, Eryki i Patryka. Ciekawe punkty zwrotne. Zachowania bohaterów naturalne, dobrze dobrane motywacje, wiarygodne z punktu widzenia psychologicznego”.

Marta Guzowska dodała jeszcze: „Dobre! Świetny język, barwne postacie, umiejętnie poprowadzona akcja. To jest moja zwyciężczyni!” I tym samym Guzowska, laureatka bodaj wszystkich najważniejszych kryminalnych nagród literackich w Polsce, wywróżyła Joannie Dulewicz zwycięstwo.

W wakacje 2019 roku powieść została wybrana i nagrodzona, po czym autorkę czekało jeszcze kilka miesięcy żmudnej redakcji literackiej. Teraz, po prawie roku, książka pt. „Zakłamani” ukaże się w księgarniach – z rekomendacjami swoich jurorów na okładce.

Jedno jest pewne – tak ciekawe debiuty zdarzają się bardzo rzadko. A to, jak powieść zostanie odebrana, zależy jednak w zupełności już od czytelników. Pierwsze recenzje są bardzo dobre – i życzymy naszej autorce, by tak pozostało!

Reszta zależy od Was. 😉

 

 

Adrian Tomczyk